Chory przedszkolak – jak poprawić jego odporność?

Przedszkole to nieskrępowana zabawa, ale także zwiększony kontakt z bakteriami i wirusami powodującymi choroby. Co zrobić, aby nie dać się jesiennej fali przeziębień? Przedstawiamy garść niezawodnych sposobów na poprawę odporności najmłodszych członków rodziny. 

Początek jesieni, choć jeszcze słońce świeci dość intensywnie, to krótsze dni i coraz niższa temperatura zwiastują nieuchronnie, że ta piękna aura nie potrwa długo. Najmłodsze dzieci wracają do żłobków i przedszkoli, a rodzice robią zakłady, ile dni pochodzą one do placówki zanim złapią pierwsze infekcje. Mimo, że całkowicie naturalnym jest, że dzieci chorują średnio 6-8 razy w ciągu roku to i tak funkcjonowanie w trybie “dwa dni w przedszkolu – dwa tygodnie choroby w domu” bywa frustrujące. Zwłaszcza, gdy nie ma dziadków w odwodzie. Chorowania dzieci w wieku przedszkolnym całkowicie uniknąć się nie da. Ich układ odpornościowy dopiero się kształtuje, a styczność z wirusami i bakteriami to dla niego trening i sposób na uczenie się. Można jednak pomóc dziecku w efektywniejszym i szybszym zwalczaniu infekcji dbając o jego układ odpornościowy. 

W grupie siła i… choroba 

Chodzenie do przedszkola to dla każdego dziecka doskonały sposób na uczenie się świata i prawideł nim rządzących. Nawiązywanie pierwszych relacji z rówieśnikami, nauka samodzielności, zdobywanie wiedzy i nowych umiejętności, ale także sztuka rozwiązywania pierwszych konfliktów, radzenia sobie ze stresem i emocjami… tak, tak, jakby to dziwnie nie brzmiało, pierwsza styczność ze stresem, różnorodną paletą emocji – od radości do smutku i rozczarowania, ale także nauka funkcjonowania w grupie, często konfliktogennej ma miejsce już w przedszkolu. A obok tych wszystkich doświadczeń, jest jeszcze kontakt z wirusami, bakteriami i alergenami.  

Okres jesienno-zimowy to czas, w którym szczególnie łatwo złapać przeziębienie z nieodłącznym katarem i kaszlem, grypę, anginę, zapalenie płuc czy oskrzeli. Ale także inne choroby wieku dziecięcego, czyli świnkę, ospę, odrę, różyczkę, rotawirusy, jelitówkę czy bostonkę. Przebywanie w grupie, bliski kontakt między dziećmi przez wiele godzin, w zamkniętym pomieszczeniu, wspólne korzystanie z zabawek to raj dla bakterii i wirusów, które mają idealne warunki do rozprzestrzeniania się. Żaden przedszkolak tego nie uniknie, jednak niektórzy w starciu z drobnoustrojami mają szansę wyjść zwycięsko. Wystarczy popracować nad odpornością dziecka. Aby Twój przedszkolak nie poległ już przy pierwszym kontakcie z chorobotwórczymi wirusami i bakteriami warto zadbać o kilka kwestii. 

Wartościowa dieta 

O wartości prawidłowego, czyli zdrowego odżywiania nie trzeba nikogo, a w szczególności rodziców małych dzieci, przekonywać. Aby dbać o odporność przedszkolaka w sezonie częstych infekcji zrezygnuj z fast-foodów, słodkich czekoladowych przekąsek, ale też w ogóle z gotowych słodyczy (zawierają olej palmowy, konserwanty, barwniki), cytrusów, a także z nadmiaru nabiału. Włącz do diety jak najwięcej warzyw i owoców zawierających witaminy A i C. Podawaj je same lub robiąc soki, surówki albo rozgrzewające zupy kremy. W jadłospisie powinny się też znaleźć: kasza jaglana, ryż brązowy, płatki owsiane, kiszonki, dobrej jakości mięso, ryby, jajka, nasiona, orzechy oraz miód.  

Pamiętaj też o odpowiednim nawodnieniu. Brak upałów i wysokich temperatur na zewnątrz nie zwalnia z dostarczania płynów – wody, ale także ciepłych kompotów, świeżych soków owocowo- warzywnych czy herbat ziołowych i owocowych z dodatkiem soku z malin, czarnego bzu, cytryny czy miodu. 

Ruszajcie się na zdrowie 

Regularna dawka ruchu, przynajmniej godzinę dziennie to dla dziecka nie tylko dbanie o zdrowie i odporność, ale także sposób na rozładowanie nagromadzonych emocji. Spacer, jazda na rowerze, zabawa na placu zabaw – pomysłów na aktywne spędzanie czasu na zewnątrz jest mnóstwo. I pamiętaj – nie ma złej pogody, są tylko źle ubrane dzieci. Jesienią, gdy pogoda zmienia się często i nieoczekiwanie warto ubierać się “na cebulkę”, czyli warstwowo. Gdy dziecku zrobi się za gorąco możesz zdjąć mu wierzchnią warstwę ubrania, dzięki temu nie przegrzewasz go. Pilnuj też, żeby dziecko nie marzło w stopy i nie chodziło w przemoczonych butach i ubraniach, wtedy o przeziębienie nietrudno. 

Zneutralizuj drobnoustroje oczyszczaczem powietrza 

Komfortowa temperatura w pomieszczeniu powinna wynosić 19 – 22 st. C. Do tego pokoje trzeba regularnie wietrzyć, zwłaszcza przed snem oraz rano po przebudzeniu. Zimą dodatkowo powietrze w mieszkaniach i domach warto nawilżać i oczyszczać oczyszczaczem powietrza. W sezonie grzewczym wciąż wiele gospodarstw domowych pali węglem, drewnem, a nawet (o zgrozo!) śmieciami. Kłęby duszącego dymu unoszące się w powietrzu i smogowe alerty świecące na czerwono to rzeczywistość wszystkich polskich miast i wsi. Nadal. Otwieranie okien w takich okolicznościach zdaje się mijać z celem, chyba że masz do dyspozycji oczyszczacz powietrza, który na bieżąco przefiltruje powietrze i zneutralizuje szkodliwe gazy, pyły, ale też wirusy, bakterie i alergeny. Oddychanie powietrzem bez unoszących się w nim drobnoustrojów chorobotwórczych to ważny krok w zapobieganiu chorobom układu oddechowego, ale też kolejna cegiełka w misternym budowaniu coraz lepszej odporności najmłodszych członków rodziny. 

Nie rób lata w zimie

Z jednej strony wielu z nas przegrzewa dzieci ubierając je zbyt ciepło i robiąc tropikalne temperatury wewnątrz pomieszczeń, a z drugiej zapomina o suplementacji witaminą słońca, czyli D3. O ile wiosną i latem organizm sam ją sobie wytwarza, to w sezonie jesienno-zimowym niezbędna jest jej suplementacja. Zwłaszcza u dzieci, dla których witamina D3 jest składnikiem niezbędnym do budowy mocnych kości i odporności. Pozostałe witaminy lepiej spożywać z naturalnych źródeł, ale witamina D3 nie występuje w warzywach i owocach, więc pamiętaj o podawaniu jej w formie tabletek lub płynu. 

 

Wielu rodziców małych przedszkolaków chciałoby poznać magiczny sposób na uniknięcie chorób wieku dziecięcego. Niestety – takiego nie ma. Wielu chorób uniknąć się nie da, a i lepiej przechorować je w dzieciństwie, ponieważ przechodzi się je ze słabszymi objawami niż w wieku dojrzałym. Warto jednak od najmłodszych lat budować odporność organizmu, aby łatwiej radził on sobie z patogenami chorobotwórczymi. Dobre nawyki zapoczątkowane w dzieciństwie będą procentować.