Naukowcy znaleźli najczystsze miejsce na Ziemi

Amerykańscy naukowcy z Uniwersytetu Kolorado dokonali niedawno ciekawego odkrycia – udało im się znaleźć miejsce, gdzie w powietrzu nie ma zanieczyszczeń pochodzących z działalności człowieka. Znajduje się ono nad Oceanem Południowym, a badacze określają panujący tam mikroklimat jako nieskazitelny.

Światowa Organizacja Zdrowia już jakiś czas temu ogłosiła, że zanieczyszczenie powietrza to globalny kryzys zdrowia publicznego. Opublikowane w raporcie dane wskazują, że co roku zanieczyszczenie powietrza jest pośrednią przyczyną śmierci 7 milionów ludzi. Jesteśmy coraz bardziej narażeni na ryzyko chorób serca, nowotworów płuc oraz udaru mózgu.

Działalność człowieka nieuchronnie wpływa na klimat, który od lat ulega coraz szybszemu ociepleniu. Dzieje się tak we wszystkich szerokościach geograficznych. Jeszcze do niedawna naukowcy twierdzili, że znalezienie miejsca na Ziemi, które nie zawiera w powietrzu cząsteczek aerozolu, będącego produktem działalności ludzkiej (spalania pali kopalnianych, przekształcania uprawy czy produkcji nawozów) jest niemożliwe.

Odkrycie było częścią kampanii terenowej SOCRATES, finansowanej przez National Science Foundation. Badacze wykonali pomiar mas powietrza znajdujących się w najniższej części atmosfery, która styka się bezpośrednio z powierzchnią oceanu, a jej wysokość to nawet 1,2 kilometra. To pozwoliło im nie tylko odkryć, że obszar Oceanu Południowego należy do najczystszych na Ziemi, ale również postawić hipotezę, iż rejon ten jest wyizolowany od rozprzestrzeniania się mikroorganizmów z południowych kontynentów. W praktyce oznacza to, że nie tylko powietrze tam jest czyste, ale również nie jest narażone na przyjmowanie zanieczyszczeń z innych części świata.