Smog i miejska betonoza w końcu w odwrocie?

Zanieczyszczone powietrze i smog to prawdziwa zmora mieszkańców miast. Urzędnicy, architekci i miejscy aktywiści mają jednak coraz więcej skutecznych sposobów na to, abyśmy mogli oddychać pełną piersią. 

Stan jakości powietrza w polskich miastach, miasteczkach, a nawet podmiejskich wsiach jest zły. I to nie tylko jesienią i zimą, czyli w sezonie grzewczym, ale tak naprawdę przez cały rok za sprawą smogu wtórnego. Wiele z polskich miast co roku notorycznie przekracza dopuszczalne normy stężenia pyłów zawieszonych i innych szkodliwych związków w powietrzu. Przez co regularnie znajdują się w niechlubnej czołówce najbardziej zanieczyszczonych metropolii europejskich. Mimo, że nadal jest źle i bez oczyszczacza powietrza ani rusz, to sytuacja stopniowo ulega zmianie. Unia Europejska, ale i dobre przykłady naszych sąsiadów z zagranicy dopingują do wprowadzania zmian na własnym podwórku.

Nie chcę tu jednak pisać ani o rządowych programach na rzecz poprawy jakości powietrza typu “Czyste Powietrze”, zachęcających do wymiany starych kopciuchów na piece przyjaźniejsze środowisku ani o paleniu węglem, drewnem, czy (co gorsza) śmieciami. Nie będę też pisał o potrzebie termomodernizacji budynków, bo choć to ważna sprawa, to zazwyczaj obok zmniejszenia strat ciepła, jej efektem ubocznym, zwłaszcza w przypadku bloków z wielkiej płyty, jest “pasteloza”. Pstrokate kolory, neonowy róż czy zieleń na budynkach radośnie obwieszczają, że budynek został ocieplony, a więc emituje mniejszą ilość zanieczyszczeń. Nie chcę także pisać o ważnej roli edukacji ekologicznej. Ona jest niezaprzeczalnym priorytetem i to już od najmłodszych lat. A także o inwestycjach w rozwój komunikacji publicznej i infrastruktury rowerowej, jako realnych alternatywach dla chcących zrezygnować z podróżowania autem emitującym spaliny. 

Chciałbym się skupić raczej na inicjatywach mających poprawić jakość powietrza podejmowanych przez NGO, aktywistów miejskich, specjalistów z sektora usług, ale także przez samorządy. Pomysłów jest mnóstwo, jedne mniej, drugie bardziej kreatywne. Podobnie z ich skutecznością. Warto je jednak poznać. 

Aktywiści walczą ze smogiem w miastach 

Według statystyk, ponad 80% Europejczyków mieszkających w miastach oddycha powietrzem, które przekracza normy ustanowione przez WHO. W Polsce nie jest lepiej. Szacunkowe dane wskazują, że każdego roku około 45 tysięcy osób umiera z powodu zanieczyszczeń powietrza. Czas działać. A jak się okazuje, nie potrzeba wiele, aby coś zmienić. Architekci i aktywiści miejscy od dłuższego już czasu (z różnym skutkiem) zwracają uwagę, że mała zmiana w krajobrazie robi dużą różnicę dla Twoich płuc.  

Jeszcze do niedawna likwidowano miejskie skwery i parki na rzecz asfaltu i betonu. Obecnie wszechobecna “betonoza” już odbija się czkawką wielu mieszkańcom miast. Latem nagrzany beton podnosi temperaturę otoczenia, a podczas burz i ulewnych deszczów przyczynia się do zalewania ulic, piwnic i przestrzeni miejskich. Wymiana drzew, krzewów i traw na betonowe chodniki i place ma jeszcze jeden negatywny skutek – rośliny oczyszczają powietrze, a ich brak to jeszcze więcej smogu i szkodliwych pyłów, które przedostają się do naszych płuc. Wystarczy jednak wrócić do… korzeni, aby odwrócić ten negatywny trend.  

Postaw na zielone

Zakładanie parków i skwerów, nawet najmniejszych, ale i ogrodów na dachach, stawów w parkach czy miejskich tężni u naszych zachodnich sąsiadów staje się powoli normą. Zresztą nie tylko to, ponieważ mogą się oni pochwalić bardziej wyrafinowanymi pomysłami – z wieżami antysmogowymi, ekranami pochłaniającymi spaliny czy panelami przeciwpyłowymi na czele. Architekci projektując nowoczesne budynki mają coraz większe pole do popisu. Wszystko dzięki bardziej dostępnym rozwiązaniom, które biorą pod uwagę również aspekt ekologiczny czy prozdrowotny. Nie wystarczy już korzystanie z rozwiązań tanich, sprawdzonych i ogólnodostępnych. Większa świadomość społeczna ma wpływ na to, jak i z czego się obecnie buduje.

Architekci i projektanci, obok konwencjonalnych materiałów, mają już do dyspozycji również te bardziej ekologiczne. Zastosowanie materiałów samoczyszczących i powłok fotokatalitycznych, które zmniejszają stężenie cząstek zawieszonych w powietrzu czy koncepcja ścian, które wyglądają jakby wyrastały z nich rośliny oraz ogrody na dachach budynków skutecznie natleniające powietrze. Murale pochłaniające smog, ale i specjalne dachówki neutralizujące szkodliwe pyły. Takie koncepcje, będące rozwiązaniami tzw. smog – eating designu, mimo dużych kosztów realizacji, są coraz popularniejsze i bardziej dostępne. Nie są jeszcze standardem, ale już także nie ciekawostką, ponieważ mają coraz szerszy zasięg. 

Urzędnicy też mają swoje patenty 

W ostatnich latach również w Polsce pojawił się szereg inicjatyw mających na celu poprawę jakości miejskiego powietrza. Do proekologicznych działań zachęcają samorządy, ale i aktywiści miejscy. Warto wspomnieć o co najmniej kilku działaniach, które obok zwiększania świadomości i edukacji mieszkańców, przynoszą realne korzyści. W Szczecinie, który stara się o miano zielonego miasta, miejskimi programami zachęca się do dbania o powietrze, wodę i przyrodę. Projekt “Jedno dziecko, jedno drzewo” namawia świeżo upieczonych rodziców do posadzenia drzewa z okazji narodzin potomka. W ramach programu Platan, w Szczecinie przybyło natomiast kilkanaście tysięcy drzew i krzewów.

W Łodzi, która została gospodarzem światowej wystawy Horticultural EXPO 2024, powstanie 77-hektarowy Centralny Park Miejski oraz wiele ogrodów tematycznych i pawilony. Na rozbudowę i rewaloryzację terenów zielonych miasto przeznaczy nawet 100 mln euro. W stolicy prowadzona jest akcja “Milion drzew dla Warszawy”, dzięki niej mieszkańcy mogą zaproponować miejsca, w których według nich powinno być więcej wysokiej roślinności. Zgłoszenia przyjmowane są w mobilnej aplikacji Warszawa 19115. Lublin, jako pierwsze miasto w Polsce, utworzył Zielony Budżet umożliwiający realizację zagospodarowania zieleni i nowych nasadzeń zgłaszanych przez mieszkańców.  

We wspólnym interesie

Kraków poszedł w stronę testowania innowacyjnych rozwiązań w walce ze smogiem. W latach 2015 – 2019 organizował Smogathon, czyli konkurs na technologie umożliwiające neutralizowanie smogu. Zwycięzca, obok dofinansowania, mógł wprowadzać swój pomysł w życie na terenie miasta.  W ramach konkursu powstały już ścianki z mchów, antysmogowe obrazy pochłaniające dwutlenek węgla oraz sieć czujników smogowych Airly. Kraków testował również tzw. wieżę antysmogową będącą holenderskim wynalazkiem filtrującym powietrze z pyłów PM2,5 oraz PM10 na niewielkim obszarze dookoła siebie. Natomiast Białystok, jako pierwsze miasto w Polsce, wprowadził rower miejski w skali aglomeracji. Obecnie inni również idą (jadą) jego śladem.

Podobnie było z sianiem łąk kwietnych w miastach, które obok dobroczynnego wpływu na miejski ekosystem, świetnie oczyszczają powietrze. Początkowo nieśmiało obsiewano tylko niewielkie poletka przy drugorzędnych arteriach, gdy jednak pomysł chwycił, nasiona sieje się również na większych połaciach, a nawet przy głównych ulicach i węzłach komunikacyjnych. Wiosną w Krakowie rozdawano mieszkańcom paczuszki z nasionami, aby siali oni łąki kwietne w donicach i ustawiali na parapetach oraz balkonach. 

Oddychanie pełną piersią, a do tego czystym powietrzem należy się każdemu bez wyjątku. Niezależnie od piastowanego stanowiska czy miejsca zamieszkania. Skuteczną walkę z zanieczyszczeniami powietrza musimy więc podjąć wszyscy. Bo powietrze bez smogu i szkodliwych pyłów zawieszonych to nasz przywilej, ale i obowiązek.