Twój ślad węglowy ma znaczenie

Czy jesteś tego świadomy czy nie, Ty również pozostawiasz ślad węglowy. Jego konsekwencją są zmiany klimatyczne i coraz częstsze kataklizmy pogodowe obserwowane w różnych częściach globu. Na szczęście skutki śladu węglowego można skutecznie zmniejszać.

Nie żyjesz w próżni. Po każdym Twoim działaniu zostaje ślad. Obojętnie co i jak robisz. Jest trochę tak jak z efektem motyla, jego delikatny ruch skrzydłami w jednym miejscu, w innym – po pewnym czasie – może być przyczyną huraganu. Podobnie jest ze śladem węglowym. Dotyczy on każdego bez wyjątku, na szczęście też każdy może mieć wpływ na jego redukcję. A ta jest ważna, ponieważ ślad węglowy nie jest tylko wymysłem naukowców, ale tak naprawdę przykrą rzeczywistością, która coraz dotkliwiej daje o sobie znać w postaci zmian klimatycznych. Problem jest zdiagnozowany i wiadomo już jak go niwelować. Ale po kolei.

Ślad węglowy – co to jest? 

Ślad węglowy to całkowita ilość gazów cieplarnianych, którą ktoś (lub coś, np. przedsiębiorstwo) wyemitowało – zarówno w sposób bezpośredni, jak i pośredni. Jest to koszt, jaki ponosi środowisko w związku z naszym życiem i konsumpcją, dotyczy to każdej sfery działalności. Piorunujące wrażenie robią szacunkowe liczby – średni ślad węglowy Polaka to około 10 ton rocznie, w tym na dwutlenek węgla przypada około osiem ton, a na inne gazy cieplarniane (m.in. metan i podtlenek azotu) dwie tony. Mimo, że nasze codzienne funkcjonowanie zostawia trwały i niestety negatywny ślad w atmosferze, to często nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Ślad węglowy jest wartością mierzalną, warto go więc sobie wyliczyć. Nie trzeba w tym celu adaptować skomplikowanego wzoru matematycznego, wystarczy sięgnąć do darmowych kalkulatorów umieszczonych w internecie. Wyliczą one nasz ślad węglowy, a także koszty związane z jego zrównoważeniem.

Wpływa na zmiany klimatyczne 

Kryzys klimatyczny, który w ostatnich latach jest coraz bardziej zauważalny i ma coraz gorsze konsekwencje, powodowany jest przede wszystkim przez nadmierną emisję gazów cieplarnianych. Świat zmienia się na naszych oczach – dotkliwe pożary, powodzie, ekstremalne zimy, ale i lata z upałami w miejscach, które wcześniej tego nie doświadczały, susze, tornada, huragany, trąby powietrzne. Przykłady można mnożyć, a ich zwizualizowanie nie napawa optymizmem. Wystarczy włączyć telewizję. Albo lepiej nie.

Problem został jednak zauważony. Unia Europejska, a wraz z nią państwa członkowskie oraz kraje rozwinięte podjęły szereg działań, aby walczyć z narastającą dewastacją naszego środowiska naturalnego. Najbliższe lata mają być decydujące, celem jest redukcja emisji gazów cieplarnianych oraz przejście na wytwarzanie energii ze źródeł odnawialnych. Eksploatacja paliw konwencjonalnych ma odejść do lamusa. Obok działań na szczeblu międzynarodowym i państwowym, równie ważne są działania podejmowane przez miasta, biznes, NGO’s oraz indywidualnie, przez każdego z nas.

Co zrobić, aby go zmniejszyć? 

Nie bądź bezmyślnym konsumpcjonistą. Kupuj świadomie. Wybieraj rzeczy rzeczywiście potrzebne i najlepiej dobrej jakości, ponieważ wtedy posłużą dłużej. Zwracaj uwagę w jaki sposób i z czego są one produkowane, obojętnie czy to będą sprzęty domowe, ubrania czy jedzenie. Pamiętaj, że popyt kreuje podaż. Twoje decyzje i wybory mają znaczenie, a w przyszłości będą miały jeszcze większe. Wyobraź sobie, że nie jesteś sam, są nas miliony. Miliony osób, które mają podobne wartości – razem możemy więcej i mamy realny wpływ na zmiany, także kulturowe i społeczne. Nie mówiąc już o zmianach w sposobie myślenia i działania decydentów w polityce i biznesie. Podobne zachowania wielu osób na pewno zostaną zauważone. Rządy pod ich wpływem mogą zmieniać kierunek prowadzonej przez siebie polityki na bardziej proekologiczną. Postawić na rozwój niskoemisyjnych gałęzi przemysłu czy tworzenie prawa ułatwiającego korzystanie z rozproszonych źródeł energii. Natomiast firmy, chcąc zachować klientów i utrzymać sprzedaż, będą musiały zmienić nawyki i oferować produkty wytworzone i pozyskane w bardziej zrównoważony dla środowiska sposób. Poprzez ograniczenie zużycia wody i szkodliwych substancji, zmniejszając emisję zanieczyszczeń do atmosfery, ale także do wód powierzchniowych. 

Bycie ekologicznym na co dzień, oprócz pozytywnych zmian w środowisku naturalnym, ma jeszcze jeden aspekt – spore oszczędności. Oto przykłady. Świadome zakupy to zakupy bardziej przemyślane, a w efekcie tańsze, ponieważ stawiając na jakość, dłużej z niej korzystasz. Wybierając nowoczesne rozwiązania w budownictwie (dom pasywny i energooszczędny) czy pozyskiwaniu energii (fotowoltaika i pompy ciepła) oszczędzasz na rachunkach, ale także kreujesz nowe trendy. A co za tym idzie, zmniejszasz zapotrzebowanie na pozyskiwanie prądu czy ogrzewania z konwencjonalnych źródeł, czyli z wysokoemisyjnych paliw kopalnych. Jeżeli jadąc w podróż wybierzesz rower, transport publiczny albo auto elektryczne również masz realny wpływ na ograniczenie emisji dwutlenku węgla. Decydując się na jedzenie mniejszej ilości mięsa pomagasz redukować produkcję szkodliwego metanu, który przy hodowli zwierząt emitowany jest w nadmiarze. 

Działania miast i biznesu mają znaczenie 

Naukowcy z Akademii Górniczo- Hutniczej sugerują, aby przy ocenie wpływu poszczególnych procesów i produktów na środowisko nie brać pod uwagę jedynie okresu użytkowania, czyli właśnie śladu węglowego, ale raczej patrzeć szerzej, całościowo- od wytworzenia, aż po zneutralizowanie danej rzeczy w środowisku naturalnym. Dopiero to pozwoli rzetelnie ocenić wpływ danego produktu na środowisko. Pisząc ten artykuł, siedzę w wygodnym fotelu, spróbujmy ocenić, jaki ma on wpływ na środowisko. W analizie trzeba zacząć od początku, czyli od wszystkich surowców, z jakich został on wytworzony, w jaki sposób zostały one pozyskane i jaki to miało wpływ na środowisko. Trochę karkołomne zadanie, patrząc, że wykonany jest on z kilku materiałów- tkaniny czy elementów plastikowo- metalowych.

Dziś większość producentów stara się już analizować i raportować wpływ swojej działalności na środowisko. Firmy posiadają dane na temat ilości ścieków, które są efektem ubocznym ich procesu produkcyjnego, podobnie jest w przypadku informacji dotyczącej zużycia energii czy ilości generowanych odpadów. W teorii można nawet oszacować, ile z tego przypada na mój fotel. Można, choć chyba poprzestaniemy w tym przypadku na samej świadomości. Bo skoro my, czyli konsumenci mamy jej coraz więcej, to mają ją również producenci czy usługodawcy z różnych branż. I na tym mogą budować swoją przewagę w walce o uwagę klienta. Proces produkcyjny w wielu gałęziach przemysłu zmienia się na bardziej ekologiczny, mniej energo i materiałochłonny. Firmy angażują się w zmianę, ba, nawet same próbują kreować nowe ekologiczne postawy u swoich pracowników, ale i potencjalnych klientów. Organizują wiele akcji, które mają za zadanie zwracać uwagę na określony problem i pokazywać co można zrobić, aby go minimalizować. Na tapecie była już selekcja odpadów, niewyrzucanie rzeczy, które przestają być nam potrzebne, a mogą posłużyć jeszcze innym albo zostać kreatywnie przerobione. Fast fashion powoli wypierana jest przez produkty bardziej jakościowe i wyprodukowane z ekologicznych materiałów oraz przez osoby, które otrzymały za swoją pracę godziwą zapłatę i w razie potrzeby opiekę medyczną. Coraz częściej mówi się także o slow food, docenia się krzywą, niedoskonałą marchewkę, ale uprawianą ekologicznie, a nie na wielkiej plantacji regularnie spryskiwanej trującymi chemikaliami. Firmy dostrzegły, że mają moc, ale także odpowiednie narzędzia, aby zawalczyć o zmianę. Ty też ją masz. Wystarczy chcieć coś zmienić, żeby to zmienić. W końcu to jest w interesie nas wszystkich.