Upcykling, czyli nadaj rzeczom drugie życie

Nie wyrzucaj, lecz powtórnie wykorzystaj! Z rzeczy niepotrzebnych, zniszczonych, czy po prostu takich, które jednym się znudziły, drudzy potrafią zrobić prawdziwe cudeńka. Recykling i upcykling są teraz na topie. Świadomość ekologiczna również. 

Żyjemy w czasach nadmiaru. Możemy mieć wszystko na wyciągnięcie ręki. Łatwo nabywamy, ale też bez sentymentu pozbywamy się rzeczy, które się nam znudziły, wyszły z mody albo popsuły się. Niewielu zastanawia się co się z nimi potem dzieje. Zazwyczaj niewiele, a mogłoby o wiele więcej. Zamiast dorzucać je do wielkiej góry śmieci na śmietnisku albo zaśmiecać kraje trzeciego świata, można je kreatywnie przerobić, naprawić lub oddać tym, którzy zrobią z tego jeszcze jakiś użytek. Nadawanie rzeczom drugiego życia z podniesieniem ich wartości dorobiło się już osobnej nazwy – jest to upcykling. Możliwe, że już nasze babcie nieświadomie go stosowały żyjąc w myśl zasady, aby nic się nie marnowało. Spodnie z dziurą na kolanie można przerobić na krótkie. Ze zużytej opony można zrobić huśtawkę, kwietniki, a nawet siedzisko. Niepotrzebne słoiki i puszki wystarczy przemalować albo ozdobić i oryginalne doniczki, świeczniki lub wazony gotowe. Z rolek po papierze toaletowym można z dziećmi zrobić zabawne zwierzątka. Nie mówiąc już wszechstronnym wykorzystywaniu europalet, które łatwo przerobić na kanapy, fotele, stoliki a nawet łóżka. Dla tych, którzy szukają inspiracji – internet może być prawdziwą kopalnią pomysłów. Rozejrzyj się wokół siebie, nie musisz wszystkiego wyrzucać ani od razu pędzić do sklepu po kolejną nową rzecz. Wystarczy użyć wyobraźni i…DIY, czyli DO IT YOURSELF! 

Wyróżnij się świadomie 

W ostatnich latach kreatywne przerabianie rzeczy, czyli właśnie upcykling wrócił do łask stając się pomysłem na niebanalne hobby, zabawy z dziećmi, a nawet na zarabianie pieniędzy. Bo nie wystarczy już samo segregowanie śmieci czy używanie wielorazowych toreb na zakupy. Teraz liczy się raczej ograniczanie powstawania śmieci wokół siebie, właśnie poprzez ich powtórne wykorzystywanie. Upcykling stosuje także coraz więcej firm, dając swoim klientom dobry przykład, a nawet kreując nową modę. Sieć sklepów Biedronka produkuje wózki sklepowe i kosze na kółkach z wyłowionych z mórz i oceanów lin i sieci rybackich. Oczyszczając wodę z rzeczy, które rozkładałyby się w niej 600 lat, chronią także zdrowie i życie setek zwierząt morskich. Firma EcoBean założona w kooperacji przez praktyków branżowych i naukowców z Politechniki Warszawskiej produkuje brykiet z fusów po kawie. Z kawowych fusów powstał też kubek Weducer zaprojektowany przez niemiecką firmę Kaffeeform, a nawet ubrania z logotypem marki Tschibo. Startup Trashki wytwarza torebki i plecaki z banerów reklamowych pozyskanych od instytucji kultury. Każda z rzeczy jest inna i niepowtarzalna, bo i plakaty są różne. Podobnie z doniczkami i podstawkami powstającymi z plastiku z recyklingu, które produkuje Potsi. Natomiast zużyte części samochodowe oraz drewno z odzysku są podstawowym surowcem przy produkcji lamp, wieszaków czy stojaków na kwiaty polskiej firmy REC.ON. Coca Cola krytykowana za generowanie setek ton plastikowych śmieci, zaczęła produkować swoje butelki z wykorzystaniem ponownie przetworzonych surowców. Branża modowa również idzie z duchem czasu. Coraz więcej sieciówek ma w swoich kolekcjach także linie ubrań uszytych z materiałów pochodzących z recyklingu. 

Dzielenie się jest fajne 

Na ideę upcyklingu można także spojrzeć nieco szerzej. Nie wyrzucaj rzeczy, których nie potrzebujesz, a naprawiaj je, rozdawaj, pożyczaj czy sprzedawaj. Rozdawaj rodzinie, znajomym, ale i instytucjom charytatywnym. Ubrania w dobrym stanie, obojętnie czy zmieniasz styl, znudziły Ci się, czy Twoje dziecko z nich wyrosło możesz sprzedać wystawiając je na internetowych platformach sprzedażowych, wymieniać się na swap party lub przekazać instytucjom charytatywnym, które rozdają rzeczy najbardziej potrzebującym. Podobnie zrób z książkami czy grami planszowymi, te niezniszczone chętnie przyjmą biblioteki. Akcesoria domowe możesz sprzedać na wyprzedażach garażowych, które są coraz częściej organizowane lokalnie. Potrzebujesz czegoś tylko na jeden raz, a więc nie kupuj tego, a pożycz.  

Im rzeczy dłużej będą w obiegu, tym częściej będą wykorzystywane i nie wylądują za szybko na śmietniku historii. A to przysłuży się wszystkim. Życie w czystszym świecie jest tego warte. A oszczędności w portfelu to dodatkowy bonus.